Smartfon i smartwatch ucznia, czyli gdzie jest moje dziecko?

09/14/23

Smartfon i smartwatch ucznia, czyli gdzie jest moje dziecko?

Czy uczeń podstawówki powinien mieć telefon? Co w sytuacji, kiedy szkoła zakazuje smartfonów? Technologicznych dylematów rodzice mają sporo. Powinni jednak wiedzieć, że teraz bez konieczności kupowania telefonu, każdy rodzic może monitorować, gdzie jest jego dziecko, a nawet zadzwonić do niego. Takie i wiele innych możliwości dają dziecięce smartwatche.

Współczesne dylematy

W niejednej polskiej rodzinie, tuż przed początkiem roku szkolnego, żywa jest pewna dyskusja. Sprowadza się ona do szukania odpowiedzi na pytanie, czy uczeń podstawówki powinien mieć swój telefon? Trudno znaleźć dziecko, które by tego nie chciało, stąd większość rodziców musi się na coś zdecydować.  

„Długi dyskutowaliśmy z żoną czy nasza starsza córka Alicja powinna mieć swój telefon. Żona bała się o niebezpieczne strony internetowe, ja chciałem wiedzieć gdzie jest córka kiedy będzie sama wracała do domu ze szkoły”

-– opisuje Krzysztof Raczak, tata 9-letniej Alicji z Wrocławia.


Ostatecznie Alicja dostała smartfona. Ale jej młodsza, 7-letnia siostra Martyna od razu zapytała gdzie jest jej telefon? Z sentymentem niektórzy wspominają więc niedawne czasy, kiedy nie było takich dyskusji. 

„Jeszcze dziesięć lat temu jednym z najpopularniejszych telefonów na rynku był Samsung E1200 czyli telefon, który używany był przez dorosłych i dzieci jedynie do komunikacji. Dziś w ofercie mamy blisko 800 modeli smartfonów, a więc personalnych komputerów, które mogą o wiele więcej”

-– mówi Filip Kałas, Dyrektor dywizji, Dział zarządzania produktami z Komputronik.pl.


Jak wynika z analiz Komputronik.pl obecnie granicą kupowania smartfona dzieciom jest wiek około 10 lat. Ci rodzice, którzy decydują się na zakup sprzętu dla swoich pociech w tym wieku, nie wydają średnio więcej niż 1000 złotych. 

Wyprawka XXI wieku

Wstęp wzbroniony z telefonem na maturze to oczywistość. Ale poza tym, w liceum każdy uczeń ma już swojego smartfona. Inaczej jest w podstawówce. Wspominane dylematy rodziców podsycają też zakazy, które coraz częściej wprowadzają w Polsce dyrektorzy szkół. 

„To była fala. Kilkoro uczniów zaczęło na korytarzach chwalić się swoimi telefonami, a w krótkim czasie każdy w klasie miał już swój telefon”

-opisuje nauczyciel historii z jednej z poznańskich podstawówek.


W jego placówce, tuż przed nowym rokiem szkolnym, padła informacja o zakazie wnoszenia przez uczniów poniżej 12 roku życia telefonów do szkoły od 1 września 2023. Jak podawały media, jeszcze przed wakacjami, polski minister edukacji rozważał wprowadzenie odgórnego zakazu używania telefonów w szkole. Rekomendowała to też Rada Dzieci i Młodzieży.  Świat zmienia się jednak tak szybko, że już od jakiegoś czasu dostępne są w Polsce rozwiązania technologiczne pozwalające na uniknięcie smartfonowych zakazów. Po pierwsze do łask wracają telefony bez smart-funkcji, po drugie funkcje komunikacji przejęły zegarki, a więc smartwatche. 

„Rodzice mają w czym wybierać, bo coraz więcej firm tworzy produkty specjalnie dla najmłodszych. Wiele z nich jest nawet wodoodpornych. Do smartwatcha wkłada się kartę SIM, można więc z niego lub do niego dzwonić. Najtańsze wersje kosztują od 100 złotych, a te droższe to wydatek kilkuset złotych”

-komentuje Filip Kałas, Dyrektor dywizji, Dział zarządzania produktami z Komputronik.pl.


Dziecięce smartwatche mają celowo ograniczone funkcje. Nie mają przeglądarek stron internetowych czy możliwości zainstalowania dodatkowych aplikacji. Ale na przykład moją służyć jako krokomierz, analizować sen dziecka, posiadać przycisk SOS czy mieć wbudowaną grę matematyczną dla zdrowego zabicia nudy. 

Posiadają też tę najbardziej oczekiwaną przez niektórych rodziców funkcję, a więc GPS. Pozwala on na lokalizację zegarka i co za tym idzie noszącego go dziecko. Zegarek posiada też łączność LTE, Wi-Fi oraz funkcję geo ogrodzenia, która wyśle nam powiadomienie, gdy dziecko wyjdzie poza wyznaczony przez nas „bezpieczny obszar. Opcją, która może w tym zestawie technologicznych możliwości budzić największe kontrowersje, jest wariant dziecięcego smartwatcha ze zdalnym podsłuchem! To odpowiedź producentów na potrzeby rodziców, którzy zawsze chcę wiedzieć czy dziecku nic nie grozi.